Chorwacja

Jaką trzeba być blogerką żeby wyjechać na wakacje, bez wcześniejszego napisania o tym, i po prostu pozostawieniem czytelników bez informacji, ani postów. No tak, trzeba być mną. A więc wyjechałam na wakacje. Pozdrawiam was serdecznie z gorącej Chorwacji (choć dziś akurat pogoda była nie zbyt ładna, ale ciii ). Wyjechałam w piątek, i miałam zamiar napisać do was w sobotę, kiedy już będę na miejscu, no ale jednak po przyjechaniu tutaj okazało się, że nie działa wifi. Musieliśmy interweniować u właściciela domku, i dopiero po kilku dniach naprawili internet, i teraz już działa bez zarzutów. Jestem tutaj z rodzicami, siostrą i znajomymi rodziców. W sumie jest nas ósemka. Powiem wam szczerze, że spodziewałam się, że cały wyjazd, jedyne co będę robiła to czytała książki i ewentualnie zajmowała się blogiem, czy youtubem.. A tym czasem ledwo udało mi się znaleźć czas na napisanie dla was czegokolwiek. Całymi dniami nie ma nas w domu, a wieczorami do późna gramy z Konradem w karty (syn znajomych rodziców, w moim wieku, jak byliśmy mali się przyjaźniliśmy, i w ogóle to długa historia xd ) albo rozwiązujemy krzyżówki (dobrała się para kujonów xd ) Cieszę się że udało nam się nawiązać jakiś kontakt, bo nie widziałam go od paru lat, więc bałam się że może być z tym ciężko, ale jakoś się udało :) 
Teraz jestem tak śpiąca, że ledwo widzę co piszę. Wczoraj spałam zaledwie 4 godziny (tak się kończy granie do 3 w karty xd ). A do tego jutro muszę wstać wcześnie bo jedziemy na rafting (zjazd na pontonie po rzece). Także jeszcze raz, wybaczcie mój wyjazd bez uprzedzenia, naprawdę mi głupio :( 

Filmik - Śmietanowe Q&A z Olą!

Cześć, cześć :) 
Dzisiaj post, jakiego jeszcze u mnie nie było... A mianowicie filmik! Taaak! Pisałam wam jakiś czas temu, że założyłam kanał, na którym pojawiły się już trzy filmiki. Jeśli jeszcze mnie nie zasubskrybowaliście [ kliik ] to koniecznie zróbcie to teraz. W ten sposób nie przegapicie żadnego filmiku, bo tak jak już wcześniej pisałam nie wszystkie będę wstawiała na bloga. No ale stwierdziłam, że dzisiejszy filmik wam tutaj wstawię, także zapraszam do oglądania! 

Śmietanowe Q&A z Olą! 

To tyle. Mam nadzieję, że filmik wam się spodobał. My miałyśmy sporo śmiechu podczas nagrywania go. Było potem trochę sprzątania, i przez cały dzień śmierdziałam bitą śmietaną, ale mimo wszystko było fajnie :) 

3 tygodnie za nami...

Siemaelocześć!
Wakacje trwają w najlepsze, a ja chyba po raz pierwszy w życiu mam poczucie że wykorzystuje je w 100 %. Wciąż jest u mnie Ola. Miała wyjeżdżać dzisiaj, ale jak to my zapomniałyśmy kupić wcześniej biletów i teraz już ich nie było, więc zostaje jeszcze parę dni, i wraca w poniedziałek. W sumie nawet dobrze, że tak się stało :) Dokładnie za tydzień wyjeżdżam na Chorwację, już się nie mogę doczekać! Byłam tam trzy albo cztery lata temu i było genialnie! Więc mam nadzieję, że w tym roku będzie równie dobrze. Wracając jedziemy do Wrocławia na mecz Borussii Dortmund, więc chyba to jest część wyjazdu, której najbardziej nie mogę się doczekać. Nie da się słowami opisać tego jak cieszę się z tego powodu... I chyba nie do końca to do mnie dociera, że już za nie całe 3 tygodnie zobaczę na żywo moich idoli...piłkarzy...trenera, że w końcu będę mogła pójść na mecz ubrana w żółto-czarną koszulkę. 
Wciąż jaram się jak głupia tym, że Niemcy zostali Mistrzami Świata... Od początku byli moimi faworytami, i wiedziałam, że to oni wygrają w tym roku mundial...
Fragment postu z przed kilku tygodni.. A nie mówiłam? Klaudia jasnowidz :)

A wam jak mijają wakacje? Mam nadzieję, że równie aktywie i przyjemnie co mi :) 

Summer time!

Cześć, cześć. 
Pewnie tego nie wiecie, ale właśnie jest u mnie Ola. Przyjechała w piątek, i zostanie jeszcze przez półtorej tygodnia. Wiem, że posta dawno nie było, ale przez te kilka dni nie miałam czasu, i nawet nie myślałam o tym, żeby cokolwiek napisać. Każdy dzień mamy dokładnie zaplanowany, i nie ma w nim czasu na nudę. Zwiedziłyśmy już rynek, Wawel, byłyśmy w ZOO, w parku linowym, na zakupach, a dzisiaj jedziemy na basen. Powoli kończą nam się pieniądze, a przecież jeszcze nie minęła nawet połowa jej pobytu tutaj, dlatego musimy nieco ograniczyć nasze wydatki :) 




Przez te kilka dni pogodę miałyśmy przepiękną.. Było ciepło, gorąco, świeciło słońce, czyli coś co ja uwielbiam. Wczoraj niestety pogoda trochę się zepsuła, padało, była burza... Dzisiaj niestety jest tak samo :/ 

Nie wiem, kiedy uda mi się napisać kolejną notkę, ale postaram się to zrobić w ten weekend. Myślałyśmy też nad nagraniem jakiegoś filmiku, dlatego jeśli macie jakieś pomysły co mogłybyśmy razem nagrać to piszcie. Mogą być jakieś Tagi, challenge, cokolwiek :) 

Startujemy z you tubem.

Czas się ogarnąć. Wiem, że w ostatnim czasie nie byłam zbyt dobrą blogerką.. Notki nie dość, że pojawiały się rzadko, to jeszcze były nie dopracowane i takie "na odwal się"... Teraz, kiedy już zaczęły się wakacje, będę miała dużo czasu, który obiecuję poświęcić blogu. Powracam do was z nową dawką energii, motywacji i pomysłów. Strach się bać :)

Pisałam wam jakiś czas temu, o zmianach, które zamierzam wprowadzić na bloga ( tutu ). Ale ile z nich tak naprawdę udało mi się wprowadzić? Jedną. Wiem, masakra. W każdym razie teraz już zabieram się za wdrążenie ich w końcu w życie. Jeśli chodzi o chyba największą i najważniejszą moim zdaniem ze wszystkich tych zmian, czyli filmiki, to tak założyłam w końcu kanał na you tube. Powiem wam, że zeszło mi to tak długo, ponieważ parę dobrych tygodni, jeśli nie miesięcy myślałam nad nazwą. Nie chciałam dawać takiej jak na blogu, tylko jakąś... inną ;) I w końcu zdecydowałam się, na pierwszą nazwę, która w ogóle wpadła mi do głowy, a mianowicie- LifebyClaudia. Na moim kanale pojawiły się już dwa filmiki, a kolejny powinien pojawić się na dniach, najprawdopodobniej jutro. Także zapraszam was, żebyście zasubskrybowali mój kanał i w taki sposób nie przegapicie żadnego z filmików, ponieważ nie wszystkie z nich będę wstawiała na bloga. 

LINK DO KANAŁU


Mam nadzieję, że filmikami uda mi się nieco urozmaicić bloga, no i ogólnie że odnajdę się w tej roli gadania do kamery... Jak na razie jest dobrze, więc mam nadzieję że tak zostanie i że uda mi się nie stracić tej motywacji i zapału, i że po kilku filmikach tego nie rzucę... Nie należę do osób, które szybko rezygnują, także to raczej mi nie grozi :) 

Mam do was również małą prośbę - piszcie jakie filmiki chcecie oglądać na moim kanale.